1

2

3

4

5

 

Jak uniknąć przebarwień słonecznych

Każdy organizm na świecie potrzebuje do życia słońca. Nie tylko dlatego, że słoneczny poranek działa na nas o wiele lepiej niż deszczowy świt, ale przede wszystkim dlatego, że promienie słoneczne zawierają niezbędne do życia elementy. Bez słońca skóra ludzka traci melaninę, a człowiek może zacząć popadać w depresję. Wszystkie zwierzęta bez słońca straciłyby kolory, a potem oślepły, przykładem mogą być choćby kraby żyjące w ciemnych jaskiniach. Także żadne rośliny też nie urosną bez słońca, a te pozbawione światła stracą kolor i szybko zwiędną. Dlatego gdy domagamy się urlopu na słonecznej plaży postępujemy jak najbardziej zgodnie z potrzebami naszego organizmu. Jednak przesada w drugą stronę także nie wpłynie najlepiej na nasze zdrowie. Nadmiar słońca to nie tylko ryzyko udaru i poparzeń, ale także bardziej długotrwałe w skutkach niechciane przebarwienia słoneczne. Czym są i jak ich uniknąć? Przebarwienia słoneczne na skórze związane są z zaburzeniami w pigmentacji skóry, a przede wszystkim w nadmiarze zgromadzonej melaniny, która wywołuje na skórze niewielkie i nieregularne plamki przypominające piegi. Niestety z czasem zamiast zniknąć mogą przybrać ciemniejsze zabarwienie i zostać z nami na stałe. Jak więc uniknąć przebarwień? Przede wszystkim nie powinniśmy za często korzystać ze sztucznego słońca, czyli po prostu z solarium. Także opalanie się w godzinach od dziesiątej do szesnastej, szczególnie bliżej równika, jest niewskazane. Warto również pamiętać o korzystaniu z kremów przeciwsłonecznych, które blokują nadmiar szkodliwych promieni.

Schemat żywienia niemowląt

Żywienie małego dziecka do najprostszych nie należy. Media i poradniki epatują jedynymi i słusznymi produktami, każda ciotka w rodzinie ma swoje własne rady, a i dziecko jak się okazuje również ma coś do powiedzenia, gdy skutecznie odmawia zjedzenia super zdrowego i pełnego składników odżywczych posiłku. Jeśli jednak upieramy się nad stworzeniem konkretnego i długofalowego jadłospisu dla dziecka, warto zastanowić się nad skorzystaniem ze Schematu Żywienia Niemowląt. Czym właściwie jest Schemat Żywienia Niemowląt i „jak to się je”? Najprościej rzecz ujmując, jest to zestaw zasad opracowanych w dziedzinie żywienia przez specjalistów w tym temacie. Warto się nim kierować, gdy nie do końca wiemy, jakie posiłki i nowe składniki powinny znaleźć się w niemowlęcym jadłospisie. Schemat Żywienia podaje dosyć dokładne informacje o tym, co, kiedy i w jakiej ilości powinno się podać naszej najmłodszej pociesze. Jednak nie jest to zespół nakazów, od których nie można zrobić odstępstw, a raczej zbiór luźnych wskazówek, który pozwala każdej matce na dopasowanie posiłków do indywidualnych potrzeb dziecka i własnych przekonań. Jakie są główne punkty stosowania SŻN? Do trzeciego miesiąca dziecko powinno być karmione mlekiem matki lub mieszanką mleczną. Pierwsze zmiany w żywieniu powinny nastąpić w czwartym-piątym miesiącu, gdy można wprowadzić lekkostrawne warzywa, owoce oraz produkty zbożowe.

Zielona herbata i cera

Zielona herbata potrafi zdziałać cuda. Nie tylko świetnie nawadnia organizm, ale według badań prowadzonych przez naukowców z Collegium Medycznego Stanu Georgia w Ameryce Północnej, napar z liści zielonej herbaty może również zbawiennie wpływać na naszą cerę. I to nie tylko na jej zdrowy i młody wygląda, ale również na różne choroby skórne związane ze stanem zapalnym. To przede wszystkim łupież, ale także jej poważniejsza odmiana: łuszczyca. Jak to możliwe? Zawarte w zielonej herbacie polifenole, a przede wszystkim EGCG, czyli galusan epigalokatechinu pobudzają aktywność genu kaspazy odpowiedzialnego właśnie za cykl życiowy komórek odpowiadających za nabłonek. Natomiast badania potwierdzają, że u osób chorujących na łuszczycę właśnie aktywność genu powodującego kodowanie kaspazy 14 wyraźnie spada. Zastanawiacie się pewnie, jeśli to takie proste, czemu niewiele osób o tym wie i nie używa się zielonej herbaty do leczenia łuszczycy? Cóż, po pierwsze to dosyć nowe badania, a po drugie, czemu firmy farmaceutyczne miałyby rozgłaszać, że stojąca na półkach w sklepie spożywczym zielona herbata działa tak samo dobrze jak kremy na łuszczycę lub szampony przeciwłupieżowe? Oczywiście, dawka polifenoli zawarta w herbacie nie jest tak duża jak w produktach specjalistycznych, ale nie da się zaprzeczyć, że u osób, które chorują na wczesne lub niewielkie stadia chorób skóry, może mieć ona zbawienny wpływ. Problem polega na tym, że polifenole zawarte w herbacie wchłaniają się do organizmu w niewielkim tylko stopniu, nie należy więc oczekiwać nadzwyczajnych efektów po jednej filiżance.

Idealna dieta dla sześćdziesięciolatki

Nigdy nie jest za późno na to, by stać się kimś idealnym. Dlatego nawet jeśli dobiliście do wieku uważanego za stosownego do nazywania człowieka seniorem, ale nadal czujecie się młodzi i chcielibyście wyglądać zdrowo i szczupło, mamy dla was kilka porad jak uzyskać drugą młodość i odzyskać dawny wygląd. Jednak zrzucenie kilku zbędnych kilogramów nie jest w takim wieku najprostsze. Nie ma już galopującego metabolizmu, a i z maratonów większość raczej już zrezygnowała. Skończyły się również czasy, gdy można było się objadać do woli wszystkim tym, co wpadło w oko. Należy być rozważnym w tym co się je, a przede wszystkim pilnować tego ile kalorii kryje się w posiłkach. Z czasem organizm człowieka zwalnia, a w związku z tym zwalnia i funkcjonowanie jego poszczególnych procesów. Do tego dochodzą zmiany hormonalne, nieubłaganie związane z procesem starzenia się. Potrzebna jest więc dieta przede wszystkim zrównoważona i jednocześnie pobudzająca przemianę materii. Nie można się jednak katować drastycznymi dietami, które tylko zaszkodzą. Dlatego do produktów wysokobiałkowych i warzywnych należy dołączyć może nie wspomniane maratony, ale szybsze spacery, a także gimnastykę w domu, wizyty na basenie, wycieczki rowerowe albo fitness. Wszystko w zależności od tego jaka jest nasza kondycja fizyczna i z czym damy sobie radę. Pamiętajmy, że z każdym dniem będzie nam szło łatwiej i szybciej. Pozwólmy organizmowi przypomnieć sobie jak to było, gdy był o wiele młodszy i pełen werwy.

Jak zachować zgrabną sylwetkę w wieku czterdziestu lat

Jak zachować idealną wagę w wieku lat czterdziestu i cieszyć się ze szczupłej i atrakcyjnej sylwetki? Nie jest to już tak łatwe jak wtedy, gdy mieliśmy dwadzieścia lat, ale to nie znaczy, że przy odrobinie wysiłku nie uda nam się zachować pięknego wyglądu lub wrócić do niego, jeśli na boczkach pojawiło nam się trochę za dużo tkanki tłuszczowej. Tempo przemiany materii nie jest już takie, jakie mieliśmy kilkanaście lat wcześniej, jednak nie jest jeszcze na tyle późno, by nie dać sobie rady z nadwagą domowymi sposobami. Zmiany muszą być trochę bardziej radykalne niż jazda na rowerze i odstawienie chipsów, ale nie trzeba się obawiać, że czeka nas drakońska dieta i życie pełne wyrzeczeń. Wręcz odwrotnie, przesada w żadną stronę nie jest dobra i można sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc. Jak więc pozbyć się nadmiaru kilogramów, gdy jesteśmy piękni czterdziestoletni? Słowem kluczem jest tu „stopniowo”, bo do zrzucania wagi musimy dopisać fakt, że nasza skóra nie jest już tak jędrna jak kiedyś i potrzebuje więcej czasu, by dopasować się do nowego i szczuplejszego ciała. Jeśli nie chcemy mieć zwisającej skóry przy brzuchu i na ramionach powinniśmy chudnąć góra kilogram na tydzień. Nasza dieta powinna się więc składać z białka w formie ryb, chudego mięsa, wędlin i sera, a także z dużej ilości warzyw. W sumie dziennie nie powinniśmy przekraczać 1500 kcal w formie czterech regularnych posiłków.

Odchudzanie dla dwudziestolatków

Dwudziestokilkulatkowie nie mają w życiu najłatwiej. Nie dość, że są na etapie, gdy młodzieńczą radość studiów trzeba zamienić na przykry i zaskakująco męczący proces szukania pracy i codziennych żmudnych obowiązków, to jeszcze organizm daje znaki, że nie da się dłużej tak traktować i balowanie przez kilka dni z rzędu na imprezach zakrapianych tańcem i alkoholem odbiją się nie tylko na portfelu. Dochodzi do tego fakt, że głowa nie jest już taka mocna jak kiedyś, mięśnie zaczynają protestować na takie traktowanie, a i jedzenie wysokokalorycznych posiłków może zacząć się odkładać w postaci niechcianych wałków tu i ówdzie w naszym ciele. I nawet jeśli nie planujemy zakładania i powiększania rodziny, to organizm, szczególnie u kobiet, mości się w okresie rozrodczym i może robić dodatkowe zamieszanie w hormonach. Na szczęście utrzymanie zgrabnej sylwetki przed trzydziestką jest w miarę proste, o ile będzie się stosować kilka prostych zasad. Jedną z najważniejszych rzeczy jest dbanie o różnorodność posiłków i jedzenia na talerzu, ponieważ tylko w ten sposób organizm uzyska wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Po drugie, produkty „light” spowodują, że organizm będzie spalał już zgromadzone zapasy tkanki tłuszczowej, zamiast korzystać z bieżących posiłków. Warto również zainwestować w produkty błonnikowe, które wspomagają odchudzanie, a także, co jest raczej jasne, zrezygnować z fast-foodów i innych tłustych, słodkich oraz gazowanych produktów spożywczych.

Obniżony metabolizm po dwudziestce

Otyłość u nastolatków jest coraz częstszym problemem, jednak dzięki młodemu wiekowi jest to również problem łatwiejszy do rozwiązania niż u ludzi w wieku późniejszym, kiedy metabolizm organizmu stopniowo zwalnia. U podstawy sporej części nadwagi leży właśnie brak podstawowej świadomości, że nasz organizm radzi sobie zupełnie inaczej z niektórymi procesami kiedy jesteśmy jeszcze piękni i młodzi, a inaczej, gdy stajemy się dorosłymi ludźmi. Zmniejszenie tempa metabolizmu nakłada się na trudniejsze i wolniejsze przebieganie wszystkich innych procesów, a i nasz organizm zaczyna oszczędzać energię przewidując, że kolejny dzień będzie długi i męczący. Dlatego zaczyna gromadzić zapasy, które my uważamy za wrogie pokłady ciała tam, gdzie na pewno nie powinno go być. Można sobie z tym jednak poradzić, dokonując kilku zmian w naszym życiu, a przede wszystkim kontrolując i wpływając na to, co się dzieje na co dzień. Wystarczy pamiętać, że na nasz metabolizm i przemianę materii wpływają konkretne rzeczy: odpowiednia i zrównoważona dieta, zmiany hormonalne, aktywność fizyczna, a także czas który poświęcamy na odpoczynek oraz ilość przesypianych przez nas godzin. Jeśli więc chcemy pozbyć się nadmiernej ilości kilogramów, najprostszą metodą będzie właśnie skupienie się na tych kwestiach. To oznacza ograniczenie jedzenia i zmianę nawyków żywieniowych, a także pobudzenie hormonalne i to nie za pomocą tabletek, a przez ćwiczenia fizyczne.

Dopasowana energetycznie dieta

Każdy, kto choć raz musiał zacząć odchudzanie wie, że wymarzone i osławione diety cud raczej nie istnieją, a jeśli nawet, to ich działanie bywa krótkotrwale i połączone jest z efektem jo-jo. Do tego dochodzi przemęczenie, wieczny głód i złośliwa waga, która cały czas pokazuje za dużo. A może zamiast korzystać z proponowanych przez fachowców diet dla wszystkich powinniśmy zastanowić się nad tym kim jesteśmy i jaki jest tryb naszego życia, i dopiero wtedy dobrać odpowiednią dietę właśnie dla nas? Musimy pamiętać, że podstawą wszelkiej walki z nadmiarem kilogramów jest przede wszystkim odpowiednie połączenie niskokalorycznej diety i wystarczającej ilości godzin spędzonych na aktywności fizycznej. Jednak przede wszystkim warto pamiętać, że co innego jest efektywne i dobre dla młodzieży i osób dorastających, co innego dla dwudziestolatków z galopującym metabolizmem, a co innego dla osób dojrzałych. Do tego stopnia, że dieta będąca dobra dla jednych może być szkodliwa dla innych. Oczywiście ważna jest płeć osoby odchudzającej się, jednak przede wszystkim należy dopasować dietę do swojego wieku. Dlatego dieta i dopasowany do niej poziom energetyczności, przede wszystkim związany z ilością i rodzajem ćwiczeń, powinny być nieodłącznie związane z płcią, wiekiem i trybem życia. W tym wypadku indywidualizm jest jak najbardziej wskazany, a dieta powinna być dopasowana do naszego ciała jak gorset.

Zakupy nie na głodnego

Idziecie na dietę albo już na niej jesteście? Musicie uważać na to co i kiedy jecie? Liczycie każdą kalorię i każdy zjedzony kęs, a waga łazienkowa za każdym razem straszy was z kąta? Pod żadnym pozorem nie chodźcie do sklepu spożywczego, kiedy jesteście głodni. Nie dość, że wtedy zwykle kupujemy więcej niż zamierzaliśmy, karmiąc się samym wyglądem stert jedzenia w koszyku, to jeszcze bardzo często i zupełnie nieświadomie decydujemy się na jedzenie wysokokaloryczne. Chipsy i słodycze same wtedy kleją nam się do rąk. Gdy do tego dodamy jeszcze podjadanie w trakcie robienia zakupów albo kupowanie batonika przy kasie, żeby zaspokoić apetyt i dotrzeć jakoś z torbami do domu, mamy gotową kaloryczną i dietową katastrofę. A jeśli już nam się zdarzy taka wycieczka, przed pójściem do sklepu zróbcie dokładną listę zakupów i się jej trzymajcie. Warto też mieć przy sobie gumę do żucia, która chociaż chwilowo oszuka nasz organizm, że właśnie coś jemy. Wtedy jest szansa, że poza warzywami, jogurtami i innymi nabiałami nie skusimy się na kawałek tłustej kiełbasy, czekoladę czy nawet batoniki light. Nie oszukujmy się, słodycze nawet udające małokaloryczne i beztłuszczowe posiadają jednak sporo niechcianych kalorii, które mimo licznych nadziei raczej nie pójdą w biust, a wygodnie umoszczą się w biodrach. Dlatego trzymajmy się kilku prostych zasad, a uda nam się utrzymać wymarzona wagę lub zrzucić niechciane kilogramy.

Picie wody na zdrowie

Nawadnianie organizmu jest niezbędne dla jego zdrowia i to niezależnie od pory roku. Latem więcej się ruszamy i pocimy gdy jest ciepło, ale również w innych porach roku nie należy zapominać o tym, że ciało człowieka w kilkudziesięciu procentach składa się właśnie z wody, oraz znajdujących się w niej różnych składników mineralnych. Warto pamiętać, że codziennie powinniśmy wypijać półtora litra do dwóch litrów płynów dziennie. I to niezależnie od tego czy dręczy nas pragnienie, czy nie. Nie musi to być oczywiście sama woda, ale też różne inne zdrowe napoje, takie jak zielona, czerwona albo biała herbata, soki oraz napary ziołowe. Dzięki temu oczyszczamy nasz organizm z nadmiaru niepotrzebnych toksyn, szczególnie jeśli jesteśmy akurat w trakcie odchudzania i nasz organizm produkuje ich więcej, pozbywając się przy okazji zbędnej tkanki tłuszczowej. Picie samej wody jest także więcej niż wskazane właśnie wtedy, gdy się odchudzamy i to nie tylko z powodów zdrowotnych. Wystarczy szklanka wody mineralnej niegazowanej dwadzieścia lub trzydzieści minut przed posiłkiem, by wypełnić żołądek dając nam uczucie sytości. Dzięki temu, szczególnie na początku diety, uda nam się nieco zmniejszyć apetyt. Poza wypełnieniem żołądka picie wody przed posiłkami osłabi poczucie głodu. Jak widać, przyjmowanie płynów, a w szczególności picie dużych ilości wody niesie ze sobą same zalety. A na dodatek jest praktycznie bezkosztowe.